Arka Gdynia - Zagłębie Lubin 27.08.2016r.
Dodane przez p dnia Sierpnia 29 2016 19:07:29

Jeszcze przed zakończeniem ubiegłego sezonu pierwszej ligi jasne stało się, że Arka wraca tam gdzie jej miejsce – do Ekstraklasy. Od tamtego momentu można było usłyszeć prośby do sił wyższych o dobry terminarz. I w końcu stało się, mecz Arka – Zagłębie w ostatni weekend sierpnia, do tego zapowiadana piękna pogoda. Zapraszamy na relację!




Treść rozszerzona

Jeszcze przed zakończeniem ubiegłego sezonu pierwszej ligi jasne stało się, że Arka wraca tam gdzie jej miejsce – do Ekstraklasy. Od tamtego momentu można było usłyszeć prośby do sił wyższych o dobry terminarz. I w końcu stało się, mecz Arka – Zagłębie w ostatni weekend sierpnia, do tego zapowiadana piękna pogoda. Cześć osób skuszona urokami polskiego morza wybrała się dużo wcześniej odwiedzając pobliskie miejscowości, część skorzystała z zaproszenia naszych braci z Rumi (serdeczne dzięki!), a inni przyjechali prosto na mecz. Bez względu na wybraną opcję zabawa zawsze była przednia.

O godzinie 15.00 część z nas melduje się w Rumi. Tam nasi przyjaciele witają nas chlebem i solą, następnie zapraszają na obiad. Najedzeni udajemy się do pubu gdzie możemy spokojnie pogadać i napić się piwka. Dobrze nastrojeni wyruszamy SKM pod sam stadion Arki – fajna sprawa, bo każdy mecz domowy może być takim mini wyjazdem specjalem.

Pod stadionem pojawiamy się około dwóch godzin przed meczem, tutaj już spotykamy się wszyscy. Oczekiwanie na pierwszy gwizdek umilamy sobie przy piwku, rozmowach i wspólnych śpiewach. Serdeczność Arkowców przechodziła nasze najśmielsze oczekiwania. Jednak, żeby to zrozumieć trzeba to przeżyć na własnej skórze.

Gdy zbliżyła się godzina 20.30 zaczęliśmy przemieszczać się na Górkę, na którą większość z nas posiadała bilety. Przed rozpoczęciem meczu ogłoszona zostaje minuta ciszy w związku ze śmiercią jednego z Arkowców, później prowadzony jest wspólny głośny doping dla obu drużyn. A co działo się na boisku? A kogo by to obchodziło podczas takiego święta na trybunach. Śmialiśmy się przed meczem, że ma być 1-1 i tak było więc kibice obu drużyn powinni być zadowoleni.

W zależności od wybranego sposobu spędzania tego święta każdy rozchodzi się w swoją stronę. Część udaje się z Arkowcami do Rumi, gdzie impreza trwa do białego rana. Jeszcze raz wielkie dzięki dla naszych Braci z Rumi za gościnę!
Na meczu obecnych było 26 osób z Chojnowa, ogólna liczba niemożliwa do oszacowania. Na całym stadionie wymieszane były flagi Arki i Zagłębia (SZL, Na Wyprawie, OCB’03, HZL, Zagłębie „Lonsdale”).

Zagłębie Lubin & Arka Gdynia
FC RUMIA & FC CHOJNÓW



Fotografie - Tomasz Folta zaglebie.com